Imię Valygard di Branc Klan Brujah
Postawa Bojownik Natura Barbarzyńca
Pokolenie IX Schronienie wpisz
Wiek Wygląda na:24 Prawdziwy: 350 Rola Żołnierz
Opis ???
Wygląd ???
Tło Najemnik, rodzice szlachcice Miejsce urodzenia Cesarstwo Austryjackie
Atrybuty
Siła Charyzma Percepcja
Zręczność Oddziaływanie Inteligencja
Wytrzymałość Wygląd Spryt
Zdolności
TalentyUmiejętnościWiedza
Aktorstwo Etykieta Lingwistyka
Autorytet Jeździectwo Medycyna
Bójka Krycie się Nauka
Czujność Łucznictwo Okultyzm
Empatia Muzyka Polityka
Przebiegłość Oswajanie Prawo
Uniki Rzemiosło Śledztwo
Wysportowanie Sztuka przetrwania Wiejska Mądrość
Zastraszanie Walka wręcz Wykrztałcenie
Złodziejstwo Zielarstwo Zarządzanie
Specjalizacje
(Specjalizacja) (Specjalizacja) (Specjalizacja)
(Specjalizacja) (Specjalizacja) (Specjalizacja)
(Specjalizacja) (Specjalizacja) (Specjalizacja)
Atuty
Dyscypliny Pozycja Charakter
Potencja Pokolenie Sumienie
Akceleracja Sprzymierzeńcy Osąd
Prezencja Świta Samokontrola
(Inna Dys.) wpisz Instynkt
(Inna Dys.) wpisz Odwaga
Zalety/Wady Droga/wybierz drogę Stan Zdrowia
Nietolerancja (Nosferatu) Poobijany
Mściwość Siła Woli Zraniony -1
Oburęczność Lekko ranny -1
Wytrzymałość Ciężko ranny
-2
(Zal/Wad) Poziom Krwi Zmaltretowany -2
(Zal/Wad) Okaleczony -5
(Zal/Wad) Zmasakrowany
Walka Ekwipunek Doświadczenie
Broń Stopień Obrażenia zbroja ciężka 25  
Miecz oburęczny (claymore) 5 Siła+6 złoty sygnet i łańcuszek  
-     koń (arab)  
-     ubranie  
-        
Stat Sheet Generated by : Sanguinus Curae, modified and translated by Millenia
format and keywords - ©1999 White Wolf Publishing Inc. All Rights Reserved

Avatar:

Historia:

Urodziłem się w Austrii. Mój ojciec był szlachcicem więc miałem łatwe dzieciństwo. Od zawsze fascynowały mnie bronie, walka. Ojciec opłacał mi nauki walki oraz posługiwania się bronią. Kiedy dorosłem postanowiłem zostać najemnikiem. Postanowiłem sprzedawać swoje umiejętności temu kto da więcej. Najął mnie król ponieważ nastała wojna z Francją. Włączył mnie do jednego z pułków piechoty. Tam było wielu takich jak ja. Podczas bitwy z Francuzami pod Ausbin wyparliśmy ich za rzekę. Jednak wydarzyło się coś co na zawsze utkwiło mi w pamięci. Podczas odpoczynku usłyszałem dzikie odgłosy. Więc chwyciłem miecz i wybiegłem z namiotu. Zobaczyłem zmierzających w naszą stronę żołnierzy. Jednak coś z nimi byo nie tak. Kiedy nasi łucznicy otworzyli ogień do nich zobaczyłem na własne oczy jak jedna strzała wbiła sie w serce jednego z najeźdźców a ten nawet nie drgnął. Było ich więcej niż nas.Z okrzykiem rzuciłem się na nich. Tak tez zrobili inni. Zabiłem może ze dwóch. Gdy została nas garstka stanęliśmy do siebie plecami. Wiedzieliśmy że czeka nas śmierć. Najeźdźcy otoczyli nas i zeszli z koni. Mogliśmy się poddać albo zginąć. Nasz dowódca wybrał kapitulację. W ich obozie zostaliśmy związani. Następnie zostałem zabrany do oddzielnego namiotu i ogłuszony. Kiedy się obudziłem poczułem że potrzebuje czegoś. Czułem głód. Następnie zostałem rozwiązany i przyprowadzony do ich przywódcy. Powiedział że jako jedyny dostąpiłem zaszczytu zostania wampirem. Następnie wytłumaczył mi wszystko. Jak być wampirem, jak zaspokajać głód. Stał się moim drugim ojcem. Nauczył mnie korzystania z wampirzych mocy. Później postanowiłem żyć własnym życiem. Odszedłem od mego "ojca" i wyruszyłem w nieznane. Wiedziałem jednak że teraz nie jestem człowiekiem a wampirem i musiałem się z tym liczyć....